"Łowiec Polski" - numer 10/2018
Kynologia

Kierunek hodowli

Podstawowym założeniem hodowli jest uzyskiwanie potomstwa lepszego od rodziców. Przyjrzyjmy się więc obecnym tendencjom panującym na rynku hodowlanym i sprawdźmy, czy rzeczywiście taki kierunek udaje się utrzymać.

Hodowcą może być każdy! Co prawda wzorce rasy opisują wzrost, masę oraz charakter psów, ale nie wszystko zostało precyzyjnie dopowiedziane. Taka sytuacja pociąga za sobą pewną swobodę dotyczącą zarówno wyglądu, jak i cech psychicznych. Na przykład hodowcy foksterierów czy welsh terrierów, którzy polują z nimi na lisy w norach, będą preferowali psy niskie i cięte, natomiast hodowcy niepolujący postawią na osobniki duże i pozbawione łowieckiej pasji, aby były łagodniejsze i lepiej prezentowały się na wystawach.

Widzimy więc, że w obrębie jednej rasy znajdziemy psy o doskonałych cechach myśliwskich, jak i takie, które w ogóle do polowania się nie nadają. Co więcej, nie jest to kwestia błędu genetycznego, tylko świadomego kierunku obranego przez hodowcę.

Od wielu lat istnieje w związku z tym tendencja dzielenia hodowli psów myśliwskich na linie polujące i towarzyszące. Najwyraźniej widać to wśród labradorów, które różnią się od siebie tak bardzo, że psom z linii użytkowych trudno uzyskać na wystawach oceny hodowlane. Są one o wiele szczuplejsze i mają mniejsze głowy, ale ich sylwetki są najbliższe pierwotnego zamysłu hodowlanego, jaki przyświecał twórcom tej rasy. Tymczasem na wystawach otrzymują zaniżone oceny, ponieważ – o ironio! – nie przypominają „prawdziwych” labradorów.

Drugą konsekwencją podziału na linie jest utrzymywanie psów myśliwskich towarzyszących w maksymalnych granicach wzrostu. Są one często przerośnięte. Gdyby miały łowiecką pasję, której najczęściej nie mają, to ich praca byłaby powolna i mało wydajna ze względu na własną masę. Z kolei psy hodowane przez myśliwych praktyków najczęściej są mniejsze i mają smukłe sylwetki.

  Resztę artykułu przeczytasz w pełnym wydaniu "Łowca Polskiego"

 

Copyright © by Łowiec Polski - Wszelkie prawa zastrzeżone