"Łowiec Polski" - numer 12/2018
Broń

Jasność w nocy

Na rynku optyki myśliwskiej dokonuje się rewolucja. Lunety z Chin czy z Filipin nie ustępują pod względem jasności tym produkcji renomowanych firm z Europy. Różnica w cenie jest natomiast ogromna.

Na dziki poluje się głównie w nocy. Są oczywiście polowania pędzone, ale olbrzymia większość czarnego zwierza jest strzelana w warunkach gorszej widoczności – podczas pełni, przy zapadającym zmierzchu i o świcie. Na terenach, gdzie stwierdzono obecność wirusa ASF, można polować z celownikami noktowizyjnymi czy termalnymi, ale jest to sprzęt drogi. Dlatego też zdecydowana większość łowców wciąż będzie się posługiwać klasycznymi celownikami optycznymi.

Jeśli ktoś szuka optyki jasnej w warunkach księżycowej nocy, może się decydować na sprzęt renomowanych producentów. Jeżeli kupimy celownik z dużą średnicą optyczną obiektywu (standard to 50–56 mm), nie ma problemu – już przy połówce księżyca można mieć realne szanse na sukces. Niestety, nasi łowcy nie są krezusami. Szukają więc głównie lunet ze średniej lub niższej półki cenowej, ale takich, które są stosunkowo sprawne w nocy.

Obecnie optyka z Chin czy Filipin nie musi ustępować produktom z Europy czy USA. Aby jednak mogła stanowić realną konkurencję, musi być sporo tańsza. I jest, tylko czy za tym idzie dobra jasność? Czy pole widzenia jest szerokie (realnie, bo w katalogach można napisać wszystko)? Czy mechanika jest powtarzalna, a lunety trwałe? W tym teście spróbujemy odpowiedzieć tylko na dwa pierwsze pytania. Ocenimy optykę z przedziału cenowego do 2 tys. zł.

Do testu jasności w warunkach księżycowej nocy stanęły następujące celowniki optyczne: PWS LN 04 3–12 × 56, Sagittarius 3–12 × 56, Sagittarius 3–12 × 56 HD, Delta Classic 3–12 × 56, Bushnell Trophy XLT 3–12 × 56, Optisan EVE 3–12 × 56, Vortex Crossfire II Hog Hunter 3–12 × 56, Hawke Endurance 3–12 × 56, Nikko Stirling Diamond 3–12 × 56, Nikko Stirling Diamond 3–12 × 62, Tamed 3–12 × 56 HD, Yukon Jaeger 3–12 × 56 i Konus Pro LZ-30 3–12 × 56.

Więcej światła
Z upływem lat nasze widzenie się pogarsza. Dlatego do sprawdzenia optyki wykorzystano myśliwych w różnym wieku (nr 1 – 30 lat, nr 2 – 47 lat i nr 3 – 57 lat), bez znacznych wad wzroku.

Łowcy mieli ocenić lunety i przydzielić im punkty od 1 do 12 (od najlepszej do najsłabszej). Dotyczyło to zarówno jasności, jak i pola widzenia.

Ocena realnej szerokości pola była badana w warunkach dziennych, przy minimalnej i maksymalnej krotności. Na polu w odległości 100 m odmierzono odcinek szerokości 20 metrów. Następnie podzielono go palikami na mniejsze odcinki, skalowane co metr.

Większość producentów taniej optyki nie podaje przepuszczalności światła lub wskazuje transmisję na pojedynczej soczewce, a nie na całym układzie optycznym. Fałszuje to rzeczywistość. Dlatego tych danych nie zamieścimy.

  Resztę artykułu przeczytasz w pełnym wydaniu "Łowca Polskiego"

 

Copyright © by Łowiec Polski - Wszelkie prawa zastrzeżone