"Łowiec Polski" - numer 1/2019
Wiadomości

Ruszyć z kopyta

Przedstawiamy plan działania i wizję funkcjonowania Naczelnej Rady Łowieckiej pod przewodnictwem Rafała Malca – myśliwego z krwi i kości, który w ciągu krótkiej kampanii zdołał przekonać do swojego programu większość rady.

Panie Prezesie, gratulujemy wyboru! Ponad sto dwadzieścia tysięcy myśliwych liczy, że nowa Naczelna Rada Łowiecka będzie motorem wielu pozytywnych zmian w naszym związku.

– Wszyscy mamy świadomość, że związek, a także całe łowiectwo, znalazło się w krytycznym momencie swej historii. Ostatni rok brutalnie nam udowodnił, że nieprzemyślanymi zapisami w ustawie Prawo łowieckie – pod presją pseudoekologów – można skutecznie zniweczyć pracę kilku pokoleń myśliwych.

Rozumiejąc powagę sytuacji brałem udział w wielu negocjacjach. Przekonywałem posłów i byłem przerażony ich brakiem wiedzy nie tylko o łowiectwie i myśliwych, ale również o świecie przyrody!

Dotychczas działałem w mojej lokalnej społeczności, w Klubie Posokowca, w Związku Kynologicznym oraz w kilku innych organizacjach pozarządowych. Z moimi psami uczestniczyłem w wielu międzynarodowych imprezach, gdzie poznałem różne modele funkcjonowania łowiectwa. Dyskutując o problemach europejskiego łowiectwa, byłem dumny z naszego modelu, ale wydarzenia ostatnich miesięcy udowodniły, że nieświadomie dryfujemy w stronę przepaści.

Mamy wyjątkową szansę, by ratować nie tylko Polski Związek Łowiecki, ale również naszą pasję. Wszyscy widzimy, że politycy mogą ulec pod naporem grupki oszołomów i skomercjalizować łowiectwo lub nawet ZAKAZAĆ nam polowania!

W tych okolicznościach musimy jednocześnie zreformować nasz związek i zneutralizować zagrożenia, ale tak wielkiego zadania nie wykona kilkudziesięciu członków NRŁ. Musimy się zjednoczyć i wykorzystać możliwości, jakimi dysponuje całe nasze środowisko! Koniec z wzajemnym obrzucaniem się błotem. Mamy wystarczająco dużo wrogów wokół i nie szukajmy ich wśród nas!

Wielu myśliwych jest zrezygnowanych. Otwarcie mówią, że anty łowieckie środowiska oraz niechętni łowiectwu politycy wykorzystają naszą słabość i zlikwidują związek!

– Musimy tchnąć ducha w członków naszego związku. Przed nami opracowanie nowej strategii działania i wyznaczenie konkretnych celów, które szybko zrealizujemy. Przegraną bitwę musimy przekuć w zwycięstwo!
Wszyscy mamy świadomość, że znajdujemy się w nowej rzeczywistości, dlatego musimy wszystko przebudować! Wprawdzie mamy jeszcze ten sam model łowiectwa, opierający się na trzech filarach – czyli jednej organizacji, dużych obwodach i zwierzynie stanowiącej własność skarbu państwa, ale ostatnia nowelizacja naszej ustawy znacząco ograniczyła nam samorządność!

  Resztę artykułu przeczytasz w pełnym wydaniu "Łowca Polskiego"

 

Copyright © by Łowiec Polski - Wszelkie prawa zastrzeżone